Route 66

Dostajemy tak wiele, nie znając wartości tego co już mieliśmy.
Zatrzymujemy się w miejscach, kiedy czasem zwątpiliśmy.
Dosięgnąć chcemy zawsze, nieosiągalne drabin stopnie.
Często o sobie zapominamy, myślimy o kimś zbyt roztropnie.

Zbyt proste życie smakować, strasznie nudnie pachnie.
Chwytając każdy słodki cień, liczyliśmy że szczęścia nam zbraknie.
Wielką bitwę toczymy, nie oczekując zbyt wiele.
Gubimy się w tym wszystkim, gdzie są przyjaciele.

Nicości smak poznając, uciekamy w próżnie.
Świat zapomniany udając, czekamy aż wybuchnie.
Miażdżymy sobie członki, szukając swej idei.
Gdy dostajemy gorączki, nie mamy już nadziei.

Wieko szklanych domów, niestety jest zbyt ciężkie.
Nie damy nic nikomu, bo serce jest zbyt miękkie.
Ogłuszony świata padoł, nie świeci już pustkami.
Teraz znaczy więcej, czego nie ma między nami.

Dodał(a) Mateo
Dnia niedziela, 28 Luty 2016
Kategoria Poezja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Google/Bing/Yandex Translate