Dziś będzie ten dzień

Wstaję rano z niezwykłym uczuciem,

Prawą nogą, radosnym przeczuciem,

Że dziś będzie ten dzień, które życie moje zmieni,

Marzenie w realną rzeczywistość przemieni.

 

Zarysy stają się wyraźne, mocne, kontrastowe,

Gdzie tylko obrócę dziś wyspaną głowę.

Jedzenie rozpływa się w ustach, uniform znakomicie leży,

To będzie mój dzień, to mi się należy.

 

Wychodzę z domu do pracy, świeci słońce,

Przychodzę przed czasem.

Wchodzi też on.

 

Znów jest coś nie tak, coś źle się zdarzyło,

Winna jestem ja, ktoś musi być, bardzo mi przykro.

Krzykiem przerywa co rusz moją pracę,

Nie wiem co mam robić, koncentrację tracę.

Nie mogę milczeć, nie mogę też mówić.

Trzęsą mi się ręce, chcę w coś uderzyć.

 

Wyszedł,

Chwila wytchnienia,

Ale zaraz wróci,

Znów ktoś o oczywiste rzeczy będzie się kłócił.

 

Osiemnasta, wychodzę, od razu do ukochanych dzwonię,

Uspokajam się gdy słyszę współczucie w ich tonie.

Rozłączam się, oddycham, myślę o zmianie,

Lecz wiem, że po nocy strach przed nowym zmieni moje zdanie.

 

Kładę się i myślę co jutro pójdzie nie tak,

Rozpamiętuje wszystkie chwile, gdy staram się,

Zawsze i tak czegoś jest brak.

Zasypiam.

 

Wstaję rano z niezwykłym uczuciem,

Prawą nogą, radosnym przeczuciem,

Że dziś będzie ten dzień, które życie moje zmieni,

Marzenie w realną rzeczywistość przemieni.

Dodał(a) Joanna
Kategoria Bez kategorii

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.