Co o tym sądzicie ^^

Utracona miłość. By Sophi :3 nyaa

Zakochałam się! Tak długo na to czekałam, tyle lat z złamanym sercem, i wreszcie pojawiła się ona. Piękna dziewczyna, tak delikatna, promienna i zawsze uśmiechnięta.
Te oczy, ta cera, ten biust , choć jest tak blisko mnie, to wciąż za daleko.
Przez wiele miesięcy starałam się o jej względy, lecz ona jak sejf, zamknięta na me uczucia, prosiłam, błagałam, nalegałam, czy to na kolanach czy też nie, nie zauważała mnie.Gdy wreszcie się otworzyła, gdy mogłam z nią porozmawiać jak z przyjaciółka poczułam coś czego nigdy wcześniej nie czułam, jedyną prawdziwą i gorącą miłość, nie zauroczenie tak jak to było z początku. Każda minuta spędzona razem, pogłębiała to uczucie, bolesne uczucie którego nie mogłam w żaden sposób zaspokoić. Nie wiedziałam co się ze mną dzieje, krótkie czy też długie spotkanie, czułam jak mój oddech przyśpiesza, policzki rumienia się a temperatura ciała szaleje.
Pewnego dnia jednak coś się zmieniło, była bardziej śmiała niż zwykle, nie przeszkadzały jej słodkie zwroty których dotychczas używałam, co więcej sama zaczęła ich używać, czułam się jak w niebie. Ktoś kogo podziwiam i kocham wreszcie mnie zauważył. Było tak jednak tylko przez kilka dni. Ostatniego dnia przed północą poczułam czyiś delikatny dotyk na udzie, wiedziałam już że to ona, i czego oczekuje, byłam w raju. Woń świec i jej perfum doprowadzały moje zmysły do orgazmu, byłam spełniona. Nadszedł świt zasnęłam przy ukochanej osobie, lecz gdy już się obudziłam, jej nie było. Zostawiła po sobie tyko kawałek kartki z napisem „dziękuję”. Szukałam jej, błagałam Boga… Na nic prośby, starania, więcej jej nie ujrzałam.

co o tym myślicie, co mogłabym jeszcze zmienić/poprawić?

Dodał(a) Sophi
Dnia czwartek, 19 Czerwiec 2014
Kategoria Bez kategorii

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.