Młodzież – wiersz

Jeszcze tak niedawno dziećmi byli I na placu zabaw się bawili. Pomagali bezinteresownie, Uśmiechnięci w zdrowiu i chorobie. Rodzice – największymi wzorami, Brat z siostrą najgorszymi wrogami. Bardzo ufnie na innych patrzyli I w szkole tak pilnie się uczyli. Teraz mówią “jesteśmy dorośli” Myślą, że świat podbić są gotowi. Mimo, iż jeszcze niepełnoletni, Oni już […]

Czytaj dalej

Wampirze szczęki

Wampirzy lord przechadzał się po swoich komnatach, gdy nagle tuż obok zmaterializował się jego przydupas, Marley. Był to średni stażem wampir o mocno wyłupiastych oczach. Przestraszył nawet swojego szefa. – Nie pojawiaj się tak nagle w mojej komnacie. To stresujące. Jeszcze dostanę zawału. – Przecież już nie żyjesz, mój panie. – Tak? To skąd historia […]

Czytaj dalej

“Samotność”

Mija miesiąc za miesiącem, Tydzień za tygodniem. A ja wciąż jestem sama. Codzień rano patrzę w okno I pytam sie dlaczego?

Czytaj dalej

Kszyk, czyli w oparach absurdu

Detektyw i komisarz przybyli na miejsce zbrodni. Pod drzewem znaleźli nieruchomo leżące ciało. – Czy to…? – zaczął detektyw. – Nie, to tylko śpiący funkcjonariusz. Zwłoki są nieco dalej. Przeszli jeszcze kawałek, aż dotarli nad rzekę, gdzie często kąpali się nielegalni chińscy imigranci. Tam znaleźli młodą kobietę w potarganym ubraniu, leżącą na ziemi. Detektyw przyjrzał […]

Czytaj dalej

Eastern

Quedy siedział w podrzędnym saloonie gdzieś na dalekim Dzikim Zachodzie i spoglądał na dziurawe dno swojego kufla. Część drogocennego napoju rozlała się po stole, a potem kropla po kropli skapała w dół i poplamiła spodnie kowboja.– Dlaczego masz dziurawe kufle? – zapytał sprzedawcy. – Więc mówisz, że kogoś szukasz? – Tamten od razu zmienił temat. Dochodziło […]

Czytaj dalej